Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

13 Comments

Tuesday June 29th, 2021 08:28 PM

Ja od długiego czasu jestem na tym etapie. Też zaczynałam od samego wyjścia z domu do auta jako pasażer, albo zostania w ogóle sama w mieszkaniu z małym dzieckiem- zawsze musiał być ktoś obok.
Ale mam problem z wyczuciem ile z siebie dać, żeby nie przegiąć.
Lęk powoduje u mnie problem z szyją i żuchwą. Muszę przez to chodzić do osteopaty i często bardzo boli mnie od tego głowa itp. I wiem, że muszę pchać się do przodu, ale nie wiem na ile to robić żeby były efekty ale nie było zajechania się fizycznie, bo jednak pokonywanie ataków paniki wymęcza totalnie.

Wednesday June 30th, 2021 12:02 PM

A próbowałaś jogi?

Thursday July 1st, 2021 08:14 AM

Świetny wpis. Dzięki temu blogowi zrozumiałam na czym polega ta okropna choroba i teraz już nie ma, że boli. Jak mi się kręci w głowie to wchodzę tu, przypominam sobie wpis i nie uciekam. Nawet mój mąż zauważył postęp. I jeszcze do mnie mówi: a mówiłem, że przesadzasz 🙂

Thursday July 1st, 2021 08:15 AM

Ach te męże 🙂

Wednesday July 7th, 2021 07:19 PM

Ja zauważyłam, że dawałam sobie radę z wszelkim lękiem, ale odkąd mój mąż ma poważne problemu zdrowotne i jest ciężko, (ja też starcilam w pandemii pracę,,to mam lęk, ze mam za mało środków i nawet zwykle zakupy mnie stresują).
Tyle rzeczy w życiu przeszlam,racjonalizuje lęk, jestem często na tej świetnej stronie i ogromnie mi to pomogło, ale ten stres ,jak się ma dziecko i trzeba utrzymać rodzinę, a mąż zawodzi lub nie umie utrzymać rodziny jest dla mnie nie do przejścia. Totalny regres w lęku,niby się go nie balam,ale znow musze napełnić swój zasob energetyczny. Moje drugie imię to narzekanie i zawroty głowy. Dlatego to ważne, by dobrze wybrać partnera ,bo ja chyba wielu rzeczy nie przemyślałam,a teraz musze z tym żyć.
Ostatnie 3 lata to praca, studia zaoczne, małe dziecko i dawalm rade ,teraz się zgubiłam i wątpię juz w zasadę nie bój się lęku.
Chyba musze jednak pomyśleć o jakimś psycholog, bo kiedyś byłam wsparciem dla rodziny po śmierci mamy,a teraz mam wspierać męża a sama się zajechać.Nie chce moze rad,wiem,ze sama męża wybrałam i musze podjąć decyzję, ale lęk ostanyo mnie wykańcza.

Monday July 12th, 2021 06:10 PM

Ja też się zagubiłam …i lęk dosłownie mnie wykancza. Nasilił się gdy zostawił mnie facet po 11 latach i gdy usłyszałam, że przestał mnie kochać bo normalnie nie funkcjonuję. Nie dziwię się mu bo miał rację, a ja zadaję sobie pytanie co dalej. ..jak mam żyć….z lękami, bez pracy, bez faceta, bez wsparcia rodziny…I myślę sobie jak ta chol….nerwica zniszczyła mi życie i niszczy je nadal :(.

Monday July 12th, 2021 06:04 PM

Nie potrafię przeskoczyć etapu swobodnego wyjścia do sklepu czy po prostu pójść na spacer i tak już 15 lat. Autem jeżdżę sama i mogę nim jechać nawet po północy jak to było ostatnio i czuję się komfortowo . Ale dzisiaj poległam by wyjść do sklepu kilka kroków od domu po ziemniaki i myślę sobie czy to się kiedyś skończy..

Friday September 3rd, 2021 02:42 PM

Ja jestem przerazona tymi atakami ale Wiem
Ze nie umre tylko nie nawidze tego uczaucia krecenia sie w Glowie I ze upadne mam 2 dzieci wiec wszytko dla
Nich ale czasem mam straszna dni nie wychodze , jutro mam
WiZyte u psychologa i chce zeby bylo dobrze nie chce zwariowac bo to zaczyna irytowac ….. chce moje zycie spowrotem widze ze nie jestem sama z tym problem

Monday September 6th, 2021 04:01 PM

Trzymam kciuki za Ciebie! Jest nas wielu. Pamiętaj, że można te wstrętne ataki paniki pokonać.

Friday September 10th, 2021 11:56 AM

Masz 2 dzieci? Jak ciążę/poród przeżyłaś z lękiem?
Ja jestem w etapie myślenia o ciąży, a z moimi lękami jest to dla mnie niewyobrażalne, bardzo się tego boję.

Friday September 10th, 2021 02:09 PM

Tak jakby. Jedno moje i jedno pół moje (synek mojego męża, ale znam go od maleńkości) Ciąża to specyficzny stan. Można się popłakać na reklamie Volvo haha! Trzeba wziąć pod uwagę różne rzeczy: np. że trzeba przejść stresujące badania (czy bebe zdrowe), mało snu, że trzeba będzie dojechać do lekarza i nie ma zmiłuj. Poza tym na pewno dasz sobie świetnie radę. Mój syn jest taki wymagający, że jakbym nadal miała ataki paniki to nie miałabym czasu o nich myśleć 🙂 Ataki paniki to lęk przed lękiem. Jak się człowiek nie boi to nie ma choroby. Na blogu są różne ćwiczenia jak wychodzić ze strefy komfortu. Zapraszam również na konsultację.

Friday September 10th, 2021 11:51 AM

Ja mam problem taki, że nie wszystko u mnie powoduje panikę, nigdy nie wiem kiedy ona nastanie.
Potrafię pojechać samochodem, do pracy czy sklepów, które znam, boje się nowości, boje się poruszać pieszo czy komunikacją miejska w nieznane. Pracuje w szpitalu i w innym miejscu związanym z medycyną, praca na oddziale powoduje, ze strasznie boje się że może ja jednak jestem na coś chora, może to guz mózgu, że mam takie lęki i fobie. Problem z lękami mam od 12/13 roku życia, a dopiero teraz się przełamałam i zaczęłam terapię u psychoterapeutki (jestem po 1 spotkaniu).
Świetny blog i taki świeży, a nie jakaś staroć na której nikt się nie udziela. Super czyta się wszystkie wpisy i daje mi to wiarę, jak wszystko może się zmienić na lepsze.

Friday September 10th, 2021 01:47 PM

Cześć! Panika zawsze przychodzi jak wychodzisz poza Twoją strefę komfortu. Żeby się jej pozbyć to warto przełamywać lęki i robić dużo nowości 🙂 Oczywiście to nie jest proste, a wręcz przerażające, ale każdy kolejny raz będzie łatwiejszy – obiecuję! Właśnie dlatego postawiłam na dostęp premium. Blog żyje i zarabia, a przy okazji jak ktoś zechce kopiować moje treści i dawać jako swoje, to musi się postarać 🙂