Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

4 Comments

Saturday October 9th, 2021 08:48 PM

Sabinka w teorii wszystko wydaję się tak proste ale w praktyce jest trudniej. Sama walczę z nerwicą a najbardziej w tym wszystkim skupiam się wciąż na swoim zdrowiu

Wednesday October 13th, 2021 11:46 AM

Dla mnie ważnym było, aby nie poddać się tej reakcji “walcz albo uciekaj”, tak jak to zrobiłam przy pierwszym ataku w dodatku w pracy, nie wiedząc kompletnie co się ze mną dzieje, biegałam jak oszalała od okna do toalety, aż w końcu zwaciałe nogi odmówiły mi posłuszeństwa i poprosiłam o karetkę. Gdybym wtedy wiedziała, że trzeba to po prostu ZAAKCEPTOWAĆ i wtedy przejdzie, to może nie wpadłabym w błędne koło lękowe, które trwało prawie rok. Na początku radziłam sobie z atakami “odwracając uwagę”, tzn. piłam wodę, włączałam sobie film/serial i próbowałam się skupić na napisach, później jak już były rzadsze to paradoksalnie- szlam na spacer, żeby spalić jak najszybciej ten kortyzol, mimo że ciężko było się skupić. Teraz jak mnie dopada, chociaż już bardzo rzadko, to po prostu go przeczekuję, a potrafi nawet nadejść w piątkowy wieczór u znajomych… Po prostu siedzę, nie uciekam, nie zrywam się, to tylko zwykła reakcja wymęczonego organizmu, która przejdzie. U mnie ataki paniki wywołały błędne koło lękowe, później OCD, na razie mniej się borykam z atakami, a więcej z nerwicą natrectw, ale wiem, że wychodzenie z zaburzenia nie jest liniowe i nie powinnam się przejmować nawet jeśli miałam cały tydzień idealny, a nagle zdarzył się atak czy natrętne myśli nie dawały mi żyć. To nic nie znaczy! I wierzę we wszystkich nerwicowców, że z tego wyjdziemy! Nic nam nie grozi, to tylko nerwica. 🙂

Thursday November 4th, 2021 04:36 PM

Tego potrzebowałam, Dziekuje za ten komentarz. po serii chorob i nieszczęśliwych zdarzeń w życiu prywatnym, w końcu ostatni zabieg i powikłania przyczyniły sie ze omal nie zemdlałam i dostałam ataku paniki prowadząc samochód. Następny drugi atak paniki miałam po tygodniu czyli dziś również prowadząc samochód. Lęk przed omdleniem, strach że jeszcze nie jestem zdrowa, że mogę prowadząc stracić przytomność zrobiły swoje. Po 10 min jazdy musiałam zatrzymać się i ,zadzwonic po siostrę. To jest jakaś paranoja czuję że to jakieś błędne koło. Szukam odpowiedzi jak z tym walczyć ? Czy jak się z tym oswoić? Następnym razem przeczekać? Czy będzie następny raz?

Thursday November 4th, 2021 05:37 PM

Będzie na pewno! Spodziewaj się i powitaj z otwartymi ramionami. Nic się nie bój, bo jest to okropne uczucie, ale zupełnie niegroźne. Nie uciekaj, nie cofaj się, nie słuchaj lęku. Zawsze rób mu na przekór! Jak on mówi usiądź to skacz. Jak mówi uciekaj to celowo stój w miejscu. Atakuj go i przejmuj kontrolę. Wtedy szybko zrozumiesz, że nic Ci nie zrobi. Ataki paniki to lęk przed lękiem. Jak się człowiek nie boi to nie ma choroby. Wiem, że łatwo mówić. Sama zwiałam tysiąc razy zanim nauczyłam się co należy robić 🙂 Na blogu jest dużo ćwiczeń jak pokonać atak paniki. Postaraj się je rozpisać, aby lepiej zrozumieć mechanizmy lęku. Jak się nie uda to oczywiście zapraszam na konsultacje do mnie. Nauczę Ciebie jak sobie radzić z lękiem, co robić gdy nadchodzi itp. Trzymaj się dzielnie! Będzie jazda bez trzymanki. Ale zawsze pamiętaj, że to zwykły wyrzut adrenaliny, który jest niegroźny lecz bardzo nieprzyjemny.