Moje osobiste doświadczenia podczas ataków paniki, pozwoliły mi jednoznacznie stwierdzić, że na ich pojawianie się wpływały moje osobiste przekonania oraz interpretacje sensacji związanych z moim ciałem. Tysiące razy reagowałam nasilonym strachem na zwyczajne objawy pobudzenia takie jak: przyśpieszona akcja serca, zawroty głowy, napady gorąca czy przyśpieszony oddech. Symptomy nerwicy lękowej są bardzo zbliżone do symptomów nadmiernego pobudzenia, stresu/przeziębienia/pms-u oraz wielu innych. Warto nauczyć się jak je odróżniać.

 

Ataki paniki “wyrobiły” we mnie skłonność do zwracania szczególnej uwagi na odczucia fizyczne. Każda najmniejsza zmiana w moim ciele powodowała, że zaczynałam koncentrować się na tej zmianie z obsesyjną intensywnością. Gdy przykładowo budziłam się bólem głowy i spiętym karkiem to przez cały dzień myślałam o tym czy przypadkiem nie są to kolejne symptomy nerwicy lękowej.

 

Po kilku miesiącach walki z nerwicą stałam się również mistrzem łamigłówek. Gdy w wiadomościach telewizyjnych przedstawiano jakieś fakty o wybuchającym wulkanie czy też napadzie na bank to z precyzją zawodowca wychwytywałam wszystkie słowa związane z lękiem…WYBUCH wulkanu, NAPAD na bank, wybuchła PANIKA w tłumie….żadne, ale to żadne słowo nie umknęło mojej uwadze!

 

Po latach zmagania się z nerwicą, stwierdziłam, że mam ponadprzeciętną skłonność do zwracania uwagi na symptomy fizyczne oraz wychwytywania i zapamiętywania informacji, potwierdzających moje przekonania na temat lęku (że jest niebezpieczny, że umrę, że dostanę zawału, że mój koniec jest bliski). Oczywiście wszystkie zmiany/anomalie interpretowałam jaki symptomy nerwicy lękowej i uważałam za bardzo niebezpieczne.

 

Z większym strachem przed symptomami łączyła się większa skłonność do ich zauważania. To tak samo jak z piosenką, którą leci w radiu i nagle okazuje się, że puszczają ją w markecie, w przejeżdżającym samochodzie i u sąsiada w ogródku. Fakt ten uwarunkowany poszukiwaniem objawów na siłę. A kto szuka symptomów, ten najdzie.

 

Dlatego tak ważne jest, aby nauczyć się właściwie interpretować doznania związane z ciałem. Poniższe ćwiczenie pokaże Ci, że samo szukanie symptomów nerwicy lękowej może być wystarczającym bodźcem do tego, aby ten symptom wystąpił.

 

<<<< Dalsza część tekstu dostępna jest w ramach Dostępu Premium. Przeczytaj Jak zamówić Dostęp Premium KLIK  Co to jest Dostęp Premium KLIK >>>>

 

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

 

Dodaj komentarz

 

26 komentarzy

25/09/18 08:21

Witam , ja właśnie tak ostatnio , znów mówię do mojej lekarki,że te zawroty głowy i osłabienie , a ona na to,-ale przy niskim żelazie i lekkiej anemii to chyba normalne?
Cóż, pewnie nienormalna jest tylko moja reakcja na nie .
Boję się zawrotów i już.
Dziś rano , zimno , odprowadziłam córkę 20 min marszem do żłobka , ona w wózku i co? Już w drodze powrotnej osłabienie , dziwna słabość, razem w dwie strony zrobiłam ok 35-40 min marszu , a w domu dalej żle się czuję.
Wiem, co mnie w tej sytuacji przeraża , że odproawdzenie córki to dopiero początek ,do poażdziernika mam deadline na znalezienie pracy i mimo moich hurtowo wysłanych CV, odzew marny a może fatalny.
Zqastanawiam się , jak dam radę , jeśli już otrzymam wymarzoną pracę,rano wstać przed 5, odporwadzić dziecko , i jeszcze iść na autobus i gdzieś jechać do pracy , gdzie będę zjadana przez stres , bo miałam długą przerwę i może zacznę coś innego od mojej poprzedniej pracy.
Człowiek czasem po urlopie czegoś zapomina , a co dopiero nowa praca , wyjście do ludzi ech…
Wczoraj miałam marsz 25 minutowy, potem po godzinie 20 minutowy,staram się.
Ps.Spóźnione, ale z serca płynące życzenia Wszystkiego Najlepszego na Nowej Drodze Życia dla Ciebie Sabino i dla męża:)

26/09/18 07:28

Dziękuję pięknie za życzenia. Zastanów się czy Twoje ćwiczenia są zgodne z tą instrukcją https://niepanikuj.pl/2018/03/19/jak-cwiczyc-z-depresja-i-nerwica-lekowa-instrukcja/ Mam wrażenie, że 20 minutowy spacer z córką nie jest tym o co nam chodzi 🙂 Chcąc powoli maszerować z córką musiałabyś to robić przez 4 godziny w ciągu, żeby dało jakiś efekt. Walka o swoje marzenia doda Ci siły, a nie zabierze. Chyba, że Twoim marzeniem jest zajmowanie się domem – to faktycznie może pojawić się problem. Generalnie wyjście z domu i dużo zajęć zawsze będzie poprawiało Twoje samopoczucie, a nie odbierało Ci siły.

26/09/18 07:58

Tak dokładnie, teraz dobrze mi się siedzi w domu, ale nie ma nic lepszego, jak być zdrowo zmęczonym po całym dniu pracy i jeszcze o 20 iść sobie na dłłługi spacer,bo często im więcej człowiek ma zajęć, tym lepiej z kondycją.
W piątek mam rozmowę kwalifikacyjną , i boję się , bo z językami , walczę o dobrą pracę, i zawyżam horyzonty, a nie wiem, czy jeszcze nie za wcześnie na to.

25/09/18 11:16

Muszę się pochwalić 🙂 wzięłam byka za rogi, czyli te jazdy moje nieszczęsne. Wykupiłam jazdy i pojechałam w miasto 🙂 atak przyszedł. Dwu-krotnie, ale nic to! Olałam go! Jechałam sobie i delektowałam tym, że potrafię, mogę, itd. Jestem przeszczęśliwa, bo wiem, że potrafię i to dziadostwo naprawdę da się pokonać! Świętuję ciachem z borówką, a wcześniej mały trucht 🙂 da się, naprawdę się da! Miłego dnia Wam życzę!

26/09/18 07:22

Haha! Trafiony zatopiony! I kto tu rządzi? TY, TY, TY! I właśnie na tym polega skuteczne pokonywanie lęku 🙂 Brawo!

27/09/18 13:54

No to ja tez sie pochwale ☺
Wczoraj wieczorem skonczyly mi sie leki dla dzieciakow i wiedzialam ,ze rano musze pojsc do apteki zrobic zapasy no i…… rano wstaje a tu telefon rozladowany ,no i co teraz ? ???? Mysle sobie no musze isc do tej apteki ,bo nie wylecze dziaciakow ……hmmmmm , no i pojawily sie mysli ” nie idz ,pojdziesz jak sobie naladujesz tel ,wezmiesz sluchawki i bedzie spoko” ,ale ……sobie mysle, dzieciaki sa na tyle chore ,ze nie bede potem ich ze soba brala , na ten moment mam dla nich opieke ,potem juz nie …….. no i polazlam …..apteka jest bardzo poza moja strefa komfortu , bez tel . ,bez muzyki …….. , w polowie drogi stanelam i chcialam zawrocic ,slyszalam caly czas w glowie zawracaj ,nie dasz rady i tak przez kila chwi , a ja …..ku mojemu wlasnemu zaskoczeniu zaczelam usmiechac sie sama do siebie ,zaczelam nucic sobie piosenke ,ktora mi bardzo czesto towarzyszy i szlam dalej .!!!!! Doszlam do apteki ,kupilam co musialam kupic ,jeszcze kobitce zacial sie komputer i nie mogla wydrukowac potwierdzenia ,wiec troche musialam poczekac ,az wydrukuje no i powrot do domu ☺
Ale bylam szczesliwa ,dla mnie to byl ogromny wyczyn !!!!!!!!! Moja radosc byla przeogromna !!!!!!!
Cieszylam sie tak jak male dziecko ,ktore dostaje swojego upragnionego lizaka. ☺☺☺☺☺

28/09/18 07:20

Brawo!!!!!

25/09/18 18:42

Witaj Sabino, odjakiegoś czasu czytam twój blog i nie ukrywam jest dla mnie inspiracją i bardzo mi pomaga w moich zmaganiach z nerwicą. Zaczęłam biegać oraz jeżdżę na rowerze, ćwiczę jogę oraz staram się medytować z aplikacją headspace. W wakacje przez dwa tygodnie czułam się już wspaniale! I co?? I oczywiście zaprzestałem wszystkich wysiłków (( bieganie, zapiski w zeszycie itd). Po około tygodniu wszystko wróciło. Piszę to pod tym wpisem ponieważ znowu wróciłam do biegania. Biega mi si bardzo dobrze, nic mnie nie boli, biegnę i czuję się wolna. Jednak jak tylko przekroczę próg domu to czuję jak wali mi serce, wydaję mimsię że nie mogę oddychać i momentalnie zaczynam się gorzej czuć. Oczywiście tłumaczę sobie, że przecież właśnie przebiegłam prawie 5 km i moje serce musi mi tak bić. Z drugiej strony nachodzą mnie myśli! że może nie powinnam biegać skoro tak się czuję?!? Dodam tylko, że wszytkie badania łącznie z ekg mam wzorowe. Podsumowując ostatnio dopiero zauważyłam jak OGROMNĄ SIŁĘ mają moje myśli.

Pozdrawiam

26/09/18 07:20

Hej 🙂 Nic się nie martw – początki zawsze są trudne. W którym momencie wali serce? Jak wychodzisz na bieganie czy jak wracasz?

26/09/18 09:07

Jak wracam,. Już pod koniec biegu zaczynam myśleć, że zaraz skończę biec i czy będę mogła oddychać czy mi serce będzie wlaiło.

27/09/18 06:45

Ania PZ, sprawdź czy nie biegasz za szybko i za intensywnie. Ja po intensywnym treningu mam zawsze na końcu podwyższone tętno. W ten sposób hartujesz organizm. Może Twoje treningi są zbyt intensywne? Lepiej biec wolniej, ale dłużej. Ważne, aby ćwiczyć co najmniej 45 minut w ciągu, a najlepiej godzinę. Poza tym spróbuj rzucić wyzwanie lękowi. To nie Ty masz się bać jak wracasz tylko lęk. Ty masz na niego polować, a on ma wiedzieć kto tu rządzi.

26/09/18 18:40

Ania nie martw się mam tak samo mimo , że biegam od 15 lat po treningu zawsze się cała telepie. Ale mija po ok pół godziny . Będziemy żyły 😀

28/09/18 09:05

Każdy większy stres sprawia ze wszystkie objawy wracają… nie boje się już ich i wiem na jakiej zasadzie działają ale nie mogę sobie wyobrazić jak się wyleczę i kiedy przyjdzie stres to znów wszystko wróci ? Moja wyobraźnia jakoś nie chce dzialas w tym zakresie 😉

30/09/18 06:19

Warto nauczyć się prawidłowego podejścia do stresu oraz nie interpretować objawów stresu jako objawy nerwicy 🙂

30/09/18 10:28

Dziękuje . Kurczę , nie mogę się pozbyć przekonania ze to stres powoduje nerwice i strasznie się boje każdego stresu większego ze mi pogorszy chorobę

12/11/18 15:34

Sabina a mogłabyś coś napisać o zaburzeniach osobowości? Czy to można mieć przez nerwicę? I o co w ogóle z tym chodzi?

12/11/18 15:39

Ja już chyba znowu sobie czegoś nowego szukam 🙁 czy można z Tobą porozmawiać na osobności w wiadomości prywatnej?

13/11/18 08:00
13/11/18 11:20

Oczywiscie ze tak było, ale już wybite z głowy. Masakra jak człowiek potrafi sobie wkręcać 🤦🏼‍♀️🤦🏼‍♀️🤦🏼‍♀️🤦🏼‍♀️🤦🏼‍♀️🤦🏼‍♀️

13/11/18 07:59
16/04/21 13:43

A klucie w sercu i przy tym uczucie jak bym miala zemdlec i nogi jak z waty? Kiedys moje ataki nerwicy objawialy sie tylko szybkim oddechem i podwyzszonym biciem serca a teraz mam takie objawy i boje sie, ze to serce 🙁

16/04/21 15:51

To był mój zestaw objawów 🙂 Święta trójca 🙂 Pamiętaj Kasia, że przy atakach paniki raz będzie uczucie omdlenia, a innym razem nogi jak z waty, a potem będzie jeszcze coś innego. Objawy będą pojawiać się i znikać. Nic się nie bój, bo nic Ci nie zrobią. Są bardzo nieprzyjemne, ale zupełnie niegroźne. Świadczą tylko i wyłącznie o nadmiarze adrenaliny.

16/04/21 19:16

Nawet jezeli trwaja caly dzien? Co sie poczuje lepiej to znowu mi slabo i to uczucie jak by mnie grawitacja ciagnela w dol. Kluje mnie ramie lewe u gory, pod pacha raz ciagnie raz nie, bola lopatki z tylu i kreci sie w glowie…od razu mysle o zawale, nie potrafie tego myslenia odkrecic

16/04/21 20:41

Tak! Przez cały dzień, a nawet kilka dni z przerwami. Im bardziej się na nich skupisz tym dłużej będą trwały. Ktoś kto ma zawał nie zdąży nawet pomyśleć, że ma zawał. Także nic się nie bój. Okropne uczucie, znam je doskonale, ale spróbuj się czymś zająć. Przejdzie jak ręką odjął.

16/04/21 21:02

No wiem wiem, wszyscy mi to mowia a ja i tak swoje ahhaha musze sie bardziej skupic na nie skupianiu sie na symptomach 🙂 pewnie za nascie lat sie naucze

18/04/21 18:40

Praktyka, praktyka, praktyka. Im więcej razy podejmiesz próbę tym szybciej się nauczysz. A z czymś takim jak nerwica to bardzo, bardzo trudne więc gratuluj sobie za nawet najmniejsze sukcesy.