Jak sposób myślenia wpływa na wychodzenie z zaburzeń lękowych
Wychodzenie z zaburzeń lękowych to nie tylko kwestia metod, ćwiczeń czy neurobiologii.
To także – a często przede wszystkim – sposób, w jaki myślisz o sobie i o tym procesie.
Przez długi czas sama tego nie rozumiałam. Każdy nawrót objawów, każdy gorszy dzień traktowałam jak dowód, że coś jest ze mną nie tak. Że może jednak się nie da. Że inni potrafią, a ja nie. Patrzyłam na całość bardzo zero-jedynkowo: skoro lęk wraca, to znaczy, że ja zawodzę.
Dziś wiem, że to nie był problem „braku siły”.
To był fixed mindset.
Fixed mindset vs growth mindset – co to ma wspólnego z lękiem?
Pojęcia fixed mindset i growth mindset spopularyzowała Carol Dweck, profesor psychologii z Uniwersytetu Stanforda. Od lat bada ona, jak sposób myślenia o trudnościach wpływa na rozwój, uczenie się i odporność psychiczną.
W dużym skrócie:
-
fixed mindset to przekonanie, że nasze możliwości są stałe („taka już jestem”),
-
growth mindset to przekonanie, że możemy się rozwijać poprzez wysiłek, strategie i doświadczenie.
Dweck zauważyła, że osoby w fixed mindset traktują niepowodzenie jako ocenę całej swojej osoby.
A osoby w growth mindset – jako informację o konkretnym etapie procesu.
I dokładnie to samo dzieje się w zaburzeniach lękowych.
Dlaczego nawracające objawy tak bardzo nas łamią?
Gdy jesteś w fixed mindset, jeden atak paniki, jedna fala lęku czy długi czas wychodzenia z nerwicy uruchamia myślenie:
„Czyli jednak się nie da.”
„Czyli ja jestem beznadziejna.”
„Czyli to nigdy się nie skończy.”
Carol Dweck nazywa to „tyranią teraz” – ocenianiem całej przyszłości na podstawie jednego momentu.
Ja dokładnie tak myślałam.
Nie widziałam procesu. Widziałam tylko „porażkę”.
Moment, który wszystko zmienił
Przełomem nie była żadna magiczna technika.
Była nim zmiana interpretacji.
Zamiast myśleć:
„Skoro objawy wracają, to znaczy, że przegrywam”
zaczęłam myśleć:
„Mój układ nerwowy jeszcze się tego uczy”
To jedno słowo – „jeszcze” – zmienia bardzo dużo.
Nie oznacza ignorowania trudności.
Oznacza uznanie, że rozwój nie jest liniowy.
Co mówi o tym neurobiologia?
To nie jest pozytywne myślenie ani wmawianie sobie, że „będzie dobrze”.
Badania, o których mówi Carol Dweck, pokazują, że gdy człowiek:
-
podejmuje wysiłek,
-
doświadcza trudności,
-
nie wycofuje się,
w mózgu tworzą się nowe połączenia neuronalne. Właśnie tak wygląda uczenie się – także regulacji lęku.
Odporność psychiczna nie polega na braku objawów. Polega na tym, że nie traktujesz ich jak wyroku.
Jak growth mindset wygląda w praktyce przy zaburzeniach lękowych?
Growth mindset w lęku to nie jest hasło motywacyjne.
To bardzo konkretna zmiana narracji:
-
zamiast „znowu atak, jestem słaba” → „to moment treningowy”
-
zamiast „to się nie udało” → „ta strategia jeszcze nie działa”
-
zamiast „co ze mną nie tak” → „czego mój układ nerwowy się uczy”
To właśnie takie myślenie buduje odporność psychiczną – krok po kroku.
Dlaczego to jest kluczowe w wychodzeniu z nerwicy?
Bo jeśli każde potknięcie traktujesz jak dowód, że się nie da, to przestajesz próbować.
A bez prób:
-
nie ma adaptacji,
-
nie ma uczenia się,
-
nie ma zmiany.
Zaburzenia lękowe nie ustępują dlatego, że ktoś „przestał się bać”.
Ustępują dlatego, że ktoś nauczył się inaczej reagować, nawet gdy lęk się pojawia.
Na koniec
Jeśli jesteś w trakcie wychodzenia z zaburzeń lękowych i masz poczucie, że „to za długo trwa” – to bardzo możliwe, że nie jesteś przegrana/ny.
Być może jesteś po prostu „jeszcze nie”.
A to ogromna różnica.
Zamień problem na wyzwanie! Dokładnie tak brzmi rozdział w mojej książce. I to pomoże Ci nie tylko w wychodzeniu z zaburzeń, ale i w pozostałych aspektach życia.












