Koniec roku to dobry czas na różne wnioski. Ja postanowiłam zrobić podsumowanie dlaczego tak trudno wyleczyć nerwicę. Podsumowanie powstało na podstawie moich własnych doświadczeń oraz konsultacji, które prowadzę z innymi. Dlaczego tak trudno wyleczyć nerwicę? Oto wnioski jakie wyciągnęłam.

 

➡️ POTĘGA UMYSŁU

Potrzeba było wielu badań naukowych, aby zrozumieć, że umysł i ciało nie mogą być traktowane oddzielnie. W dzisiejszych czasach lekarze potrafią przeszczepiać narządy, leczyć nieuleczalne choroby i zmieniać płeć. W obliczu chorób spowodowanych zmartwieniami pozostają jednak bezradni. Edukuje się nas jak szczupło wyglądać i zdrowo odżywiać jednak mało kto wspomina o tym jak zadbać o swój umysł. A przecież w przypadku nerwicy lękowej to właśnie umysł wymaga “naprawy”. To nasz sposób myślenia wpływa na to jak się czujemy. Żeby skutecznie wyleczyć nerwicę, należy uczyć się panowania nad swoim sposobem myślenia oraz prawidłowej interpretacji tego co się z nami dzieje podczas napadu lęku. Tymczasem większość z nas traktuje nerwicę jako chorobę ciała. Najbardziej skupiamy się na objawach fizycznych, ponieważ to one są zauważalne.

Wskazówka:

Czy rozumiesz jak sposób myślenia wpływa na Twoje ciało? Jakie reakcje uruchamia? Potrafisz je opisać własnymi słowami? Czy wiesz skąd biorą się palpitacje serca czy kolana jak z waty? Rozumiesz proces tworzenia się myśli i jak można na niego wpływać?

 

<<<< Dalsza część tekstu dostępna jest w ramach Dostępu Premium. Przeczytaj Jak zamówić Dostęp Premium KLIK  Co to jest Dostęp Premium KLIK >>>>

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

 

2 komentarze

31/12/21 00:03

Sabinko dzięki tobie nie dość, że zaczęłam widzieć wszystko z innej strony i wierzyć w to, że będzie lepiej, ba! Nawet jest już lepiej! zaczęłam pomagać osobom z mojego otoczenia które zmagają się z nerwica. Opowiadam im o twojej stronie i o tym co w danym dniu przeczytałam (sami nie bardzo mogą bo mieszkam w Anglii i większość z nich jest obcokrajowcami) i później staramy się wdrażać plany dnia, pomysły na zajecie głowy itp. Ostatnio w pracy koleżanka włoszka która zmaga się z depresja i nerwica powiedziała, do mnie ” niemoge jeść już czekolady bo wczoraj zjadłam kawałek i dostałam ataku paniki”. Dzięki tobie i twojej stronie wytłumaczyłam jej, że to nie czekolada jest problemem a jeśli nawet jest to musi jej stawić czoła i zjeść więcej! Po tygodniu przyszla z pudełkiem czekoladek podziękować.. I wiesz co zjadłyśmy je razem bez żadnych wyrzutów sumienia czy ataku paniki. Dodam jeszcze że mam za sobą około 8 sesji z terapeuta z wieloma tytułami ale tak naprawdę nie za wiele wniosły one w moje życie oprócz suchych teorii. Dzięki tobie już po pierwszych kilku artykułach mój tok myślenia zaczął się zmieniać a ja zaczelam zauważać dużo rzeczy które do tej pory wydawały mi się nieistotne. Skoty Ty dałaś radę to dlaczego ja mam być gorsza? A co dam radę i pokaże im wszystkim 😅❤️

31/12/21 13:09

Jeju jak fanie się czyta takie komentarze 🙂 Strasznie trzymam za Ciebie kciuki. Ps. Gdyby coś to ja biegle władam angielskim. Konsultacje również prowadzę w j.ang. Jeśli koleżanka ma potrzebę to zapraszam!