Wyobraź sobie ogromy zbiornik wypełniony wodą po same brzegi. Na jednym z brzegów znajduje zapora woda. Spływająca ze spiętrzenia woda przetwarzana jest na energię. Im więcej wody w zbiorniku tym więcej energii jest produkowane. I na odwrót. Gdy wody w zbiorniku jest mało to nie ma jak spływać ze spiętrzenia zatem energia nie jest produkowana.

Załóżmy, że Twoja motywacja do walki z atakami paniki czerpana jest właśnie w takiego zbiornika wody. Do wykonania jakiegokolwiek zadania w życiu potrzebujesz wody ze swojego zbiornika. Im trudniejsze zadanie tym więcej wody ze zbiornika będziesz potrzebować do jego wykonania. Mamy tylko jeden zbiornik siły woli. Oznacza to, że każda akcja którą podejmujesz będzie wymagała czerpania wody z tego samego zbiornika.

Są ludzie, którzy mają duże zbiorniki wody i osiągają cele mimo wszystko. Patrzysz na takiego Elona Maska i zastanawiasz się skąd ten gość bierze energię na te wszystkie projekty, które prowadzi? Czytasz o wyczynach Chrissie Wellington i zastanawiasz się jak można zostać mistrzynią Ironmana z uśmiechem na twarzy. Przykładów nie trzeba szukać w USA. Gdy rok temu biegłam w Silesiam Highland Marathon (po zaledwie 3 miesiącach treningów) to kilka razy rozważałam zejście z trasy. Na jednym z odcinków trzeba było przeskoczyć strumień. Niestety na 30 kilometrze moje nogi były już jak z kamienia i nie miałam siły ich podnieść tak wysoko, aby przeskoczyć strumień. Jednak zamiast zejść i wołać o pomoc… porostu przeczołgałam się jak dżdżownica 🙂 Zeszło mi 5 paznokci,  odciski krwawiły, ale do mety dobiegłam. Nie dzięki wytrenowaniu lecz dzięki silnej woli.

Ludzie, którzy zmagają się z nerwicą lękową mają małe oczka wodne. Każdego dnia biegną taki ultra maraton w przenośni, a na dodatek do jego przebiegnięcia potrzebują dużo więcej siły woli niż do 3 km, które dla porównania przebiega ktoś, kto nerwicy nie ma.

Każda decyzja podjęta przez osobę zmagającą się z lękiem jest ogromnym obciążeniem dla siły woli. Wydatkujemy energię w pracy, w domu oraz na organizację spraw życia codziennego jak na przykład odbiór dziecka z przedszkola, zakupy, odrabianie lekcji czy wyprowadzanie psa.

Gdy staramy się dodać do naszej listy coś jeszcze np. walkę z atakami paniki/depresją, to będziemy musieli zaczerpnąć energię z tego samego źródła z którego czerpiemy energię do całej reszty czynności.

Jaki z tego wniosek? Jeśli jesteśmy obciążeni wieloma obowiązkami i chcemy skorzystać z tych samych zasobów energetycznych do walki z nerwicą lękową to musimy zadbać o świeże dostawy wody do naszego źródełka.

Poniżej kilka sposobów na uzupełnianie wody w źródełku. Pamiętaj im pełniejszy zbiornik tym więcej motywacji do walki z lękiem.

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

10 komentarzy

11/09/17 09:08

Na walkę ze stresem najlepsza racjonalizacja i akceptacja , a pasja ?? – za każdym razem ostatnio gdy się budzę powtarzam sobie – find joy in your life 🙂 i staram się to robić , nie jest łatwo bo organizm zmęczony ciągłą walką ale mam cudne momenty 🙂

11/09/17 09:47

Chciałabym wykupić dostęp premium ale gdy wpisuję maila i klikam odblokuj dostęp dostaje informacje na czerwono „nieprawidłowy adres e mail” jeszcze nigdy nie miałam tego dostępu wiec nie wiem co robię źle.. spacji nie mam przed adresem email. Poradź co zrobić 😉

11/09/17 10:06

Monika, oznacza to, że gdzieś stawiasz spację 🙂 Skopiuj swój adres e-mail, wklej w pole „Podaj e-mai;” i naciśnij „Odblokuj Dostęp”. Nie stawiaj spacji na początku i na końcu. Jak dalej się nie uda to napisz mi maila na kontakt@niepanikuj.pl to wyślę Ci dane do przelewu i odblokuję Ci Premium ręcznie.

11/09/17 20:48

Już mam 😀 na telefonie nie mogłam, ale na laptopie bez problemu. Biorę się za czytanie i praktykę 🙂

12/09/17 06:42

Cieszę się niezmiernie i miłego czytania Monika 🙂

11/09/17 16:52

Sabinko a co powiesz na to ze zdaniem moich najbliższych jestem już zdrowa i bez lęków
Ja zauważyłam lepsze samopoczucie i dużo mniej toksycznych myśli
Ale trudno jest mi się przekonać ze to koniec
Nie wierze w to bo od listopada było tak sobie
Mam mnóstwo planów ale przekonanie słabe ze to faktycznie pokonałam, ze wiem o co chodzi w lekach
Ze odróżniam zmianę pogody od napięcia
Ale trudno mi w to uwierzyć i ruszyć już pełna para ze swoimi planami 🙂

12/09/17 06:45

Paula, najlepiej przekonać się na własnej skórze. Będziesz miała najprawdziwszy i niepodważalny dowód dla samej siebie. To są złe strony mojej pracy – będzie mi smutno jak Ciebie już z nami nie będzie 🙂

12/09/17 08:23

Oczywiście ze będę!!
Tutaj są wpisy bardzo motywujące, pomagające w codziennym życiu.
A jak mnie lekko atak zakręci to i tak mam skriny moich ulubionych wpisów wiec jestem tu do końca życia :*

12/09/17 08:28

hah! To się cieszę.

12/09/17 21:05

Sabinko to właśnie Super, że kolejna osoba uwalnia się od Tego dziadostwa. Paula Super 🙂