Kilka lat temu, gdy dopiero co zrobiłam prawo jazdy, wracając z pracy zostałam zatrzymana przez policję. Wyłoniłam się zza zakrętu i zobaczyłam czerwony lizak. Wrzuciłam kierunkowskaz i skierowałam się na pobocze w międzyczasie zastanawiając co nabroiłam, bo przecież jechałam z przepisową prędkością. Okazało się, że trafiłam na policjanta służbistę, który zatrzymał mnie za brak świateł. Przy okazji sprawdził gaśnicę, trójkąt i kamizelkę. Gaśnica oczywiście była przeterminowana. Nie pomogły prośby i błagania. Dostałam mandat. Było to moje pierwsze spotkanie z policją, a tym bardziej z mandatem. Pan policjant był wyjątkowo upierdliwy, a ja na serio się zestresowałam.

Ta droga jest mi dobrze znana i za każdym razem jak jadę z Katowic, mijam ten felerny zakręt.

Zgadnij co się dzieje, gdy zbliżam się do zakrętu…?

Za każdym razem, dokładnie w tym miejscu w którym kiedyś przeżyłam mandatową traumę, automatycznie łapię za pokrętło i sprawdzam czy mam światła. Ale to za każdym jednym!!!

Po 10 latach mój umysł wciąż bije na alarm, by mnie ostrzec przed potencjalnym zagrożeniem.

Atak paniki i czarne myślenie jest jak 100 takich zakrętów. A kilkanaście ataków paniki jest jak milion takich zakrętów.

Jak myślisz na jak długo uczucie paniki zostanie zapamiętane?

Negatywny wzorzec powstał, został pielęgnowany przez dłuższy czas przez negatywne myślenie i rozpamiętywanie więc hula sobie w umyśle w najlepsze. I nie można go za to winić. Przecież robi dokładnie to, o co jest proszony. A przecież nie wie, że można inaczej, bo nie został o tym poinformowany.

 

Mam dla Ciebie wspaniałą nowinę. Wyrabiane wzorców myśleniowych działa w dwie strony!

 

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

 

Dodaj komentarz

 

39 komentarzy

06/10/17 09:43

O nie takich sytuacji staram się nie kodować. Kiedyś miałam tego dużo do tego dochodziły przesady jak czarny kot przebiegł mi drogę to najczęściej wracałam do domu jak mi klucze wypadły zanim wyszłam z domu to już najczęściej w tym domu zostawiłam. Pamiętam doskonale miejsce mojego pierwszego ataku bo tego nie da się zapomnieć ale na szczęście mijając to miejsce nie dzieje się nic oprócz wspomnień w głowie. Trudniej jest mi wymazać z głowy moje związki czy sytuacje domowe.

06/10/17 12:16

Sabinko jak zacząć ćwiczenie żeby przestac myśleć cały dzień że coś mi dolega

06/10/17 21:05

Ja mam pytanie dotyczące duszności i klucia w klatce? Tez je miałaś ? Ćwiczę jogę od niedawna i ostatnio było lepiej a dziś nie mogę zrobić głębokiego wdechu.. staram się akceptować i nie przejmować ale to wzbudza mój lęk mimo że wiem ze to nerwicowe. Myślę jeszcze czy to nie ma czasem związku z kręgosłupem- mam skrzywienie w odcinku szyjno piersiowym.

A Sabinko polecisz jakieś książki / poradniki na ” walkę ” z nerwica. Myślę za na długie jesienne wieczory byłyby idealne. Przyjemne z pożytecznym 🙂

08/10/17 14:48

Nie znam takiej książki typowo o lękach, którą mogłabym polecić 🙁 Ale bardzo polecam: Obudź w sobie Olbrzyma.

07/10/17 09:27

Sabinko a co polecisz na to ze ostatnio moja mama ma problemy ze zdrowiem ja się martwię, mam okres hormony mi szaleją
I od bardzo dawna nie miałam takiego słabego dnia jak wczoraj i dziś jakieś takie nie wiem co?
Jak lęki nie łapią długo to zapomniałam jak to wyglada

08/10/17 14:46

Martwimy się dopiero jak będzie trwało 2 tygodnie w ciągu. Każdy ma prawo do gorszego dnia 🙂

08/10/17 19:00

Monika R polecam Ci książkę pt Kompletna samopomoc dla Twoich nerwów dr Claire Weekes. Bardzo fajnie opisana o nerwicy i dolegliwosciach z nią zwiazanych o dusznosciach tez jest napisane.

08/10/17 22:24

Ja tez ta książkę bardzo polecam !

09/10/17 08:10

Sabinko, jeszcze jedno pytanie odnośnie objawów, czy pomiędzy atakami paniki, kiedy byłaś w ciągłym napięciu, gniotło Cię po lewej stronie klatki piersiowej, nad biustem, nie do końca jest to ból a taki dyskomfort, ucisk. Ja oczywiście nie mogę wyluzować… i jestem.spięta bardzo. Nie wiem czy mam się tym sercem martwić czy znowu latać po lekarzach.

09/10/17 16:45

Ania, a miałaś badania na serce?

10/10/17 08:48

Miałam. Wszystko niby w porządku. Ekg normalne i wysiłkowe, wszystko ok oprócz tego, że na wysiłkowym tak się denerwowałam, że miałam tętno początkowe 125. Holera też mialam. I to co odczuwałam jako atak paniki (lęk, słabość, zimne poty, itd…) na hoterze wyszły jako przyspieszona akcja serca, czyli też nic. Miałam echo serca i oprócz jakiejś małej niedomykalności i 2 dodatkowych strun w sercu, nie ma nic. Generalnie kardiolodzy mówią, że serce zdrowe.

09/10/17 20:46

Ja tez mam takie objawy. Paskudne ale trzeba sobie powtarzać, że nic nam się nie stanie od tego 🙂 ja dzisiaj byłam u lekarza, ale ciężko mi mówić o swoim samopoczuciu. Od razu łzy w oczach mi się pojawiają i robi mi się wstyd, że tak reaguje. Ma ktoś podobnie? Jak sobie z tym radzić?

11/10/17 08:12

Monika, a byłaś u kardiologa? Powiedział Ci coś?

09/10/17 15:11

Sabinko , jak Cię bolała głowa przez nerwicę? bo mnie ostatnio , jak mam “ciśnienie” to bolą mnie nawet zęby górne i za oczami….i czoło

09/10/17 16:45

A różnie, raz z tyłu raz na skroniach, a raz cała głowa 🙂

09/10/17 16:55

Sabinko
Dlaczego Ty już śmiejesz się z nerwicy a my jeszcze nie
Albo chociaż trochę 😃
Twoje odpowiedzi są czasami takie ze jak przeczytam to sama się śmieje jaka to błahostka 😃😃

10/10/17 07:14

Czas to najlepsze lekarstwo na wszystko 🙂

10/10/17 09:56

A ile mniej więcej czasu zajęło Ci wyzdrowienie? 🙂 i czy miewasz jeszcze czasem dziwne objawy w stresujących sytuacjach?

11/10/17 08:18

Nie mam już żadnych objawów, bo się najzwyczajniej nie boję. A ataki paniki to lęk przed lękiem <3

11/10/17 17:37

Ataki paniki tak , ale nerwica sama w sobie chyba nie..?

11/10/17 18:20

W sumie to chyba jedno i to samo?

11/10/17 21:24

Moim zdaniem nerwica to różne lęki np przed porażką, przed biedą , przed samotnością , choroba itd generalnie przed życiem , może poprostu brak poczucia bezpieczeństwa

11/10/17 18:01

Ja tez mam największy i nawracający problem z oddechem.. jeszcze niedawno mogłam robić wykłady jak wyjść z nerwicy, teraz od kilku dni moja babcia jest w krytycznym stanie zdrowia , bardzo mi ciężko i psychicznie czuje się oki ale oddech utrudniony, jakby puchł mi brzuch momentami , stwierdzono tez u mnie przepuchline przełyku która jest nie groźna ale może tez utrudniać oddychanie.. boje się tych objawów , gdyby nie ten oddech utrudniony normalnie bym funkcjonowała .. dodatkowo obserwuje swoje mysli które w zwiazku z choroba babci w kółko nawracają mówiąc ze ja tez mogę zachorować i straszą mnie.. do mysli mam dystans ale co zrobić z tym oddechem.. jak porzucić ten strach, uwierzyć ze się nie uduszę… zawierzyć ciału ?? Sabinka marże o takim poście bo to moja zmora…

11/10/17 18:23

Sara, trzymam kciuki za babcię. Utrudniony oddech związany jest z adrenaliną. Dużo stresu = dużo adrenaliny = ciężki oddech. Zasada jest taka, że im więcej stresu tym więcej sportu, żeby tą adrenalinę spalić. Generalnie choroba bliskiej nam osoby to ogromne dawki adrenaliny.

11/10/17 19:03

Sabinka ale nie wierzyć w mysli ze się uduszę ??? Przestać się bac tych myśli , zauważyłam ze obserwując oddech pogłębiając go i pracując nad nim jest jeszcze gorzej .. lepiej odwrócić uwagę i zająć się czymś innym.. mam ogromny stres ostatnimi czasy jeszcze prace zmieniam.. postaram się wrócić do codziennych ćwiczeń.. ściskam Moocno

11/10/17 19:54

Nie wierzyć, zdeptać, zakopać 🙂

12/10/17 12:06

Sabinko ile czasu zajelo ci wyjscie z nerwicy

12/10/17 12:10

Hmmm Tak na oko to około 4 lata. Pierwszy rok był najgorszy. Po dwóch funkcjonowałam mniej więcej normalnie. A pozostałe 2 to szlify.

12/10/17 13:13

O matko tak dlugo:(a da się wyjść z tego dziafostwa szybciej:(((

12/10/17 21:12

Pewnie, że można. Każdy przypadek jest inny. Ja akurat nie miałam żadnej pomocy, byłam sama, z daleka od rodziny i takie tam. Nie ma co się porównywać. Lepiej działać 🙂

13/10/17 06:19

Sabinko a uważasz że można wyjsc z nerwicy np w pare dni

13/10/17 06:43

Tak uważam. A nawet znam takie przypadki 🙂 Ataki paniki to tylko (aż) lęk przed lękiem. Jak się nie boisz to nie ma ataków.

13/10/17 07:19

A mozesz dac jakies 3 zlote rady jak sie nie bac:(((

13/10/17 07:20

Działać wytrwale, systematycznie i konsekwentnie.

13/10/17 07:28

Dziękuję kochana..Ja nie mam tyowych objawów paniki. Moim problemem jest to ze wmawiam sobie codziennie ze jestem na cos chora . JAK BOLI MNIE NP CALY DIZEN GŁOWĄ TO CALY DZIEN TO ANALIZUJE ROZKLADAM NA CZYNNIKI PIETWSZE I TO NA PEWNO RAK . JAK SOBIE RADZIĆ ?JAK WIERZYĆ ZE TO NERWICA A NIE RAK

13/10/17 08:34

Justynko musiałabym zbadać temat dokładniej 🙁 Ciężko tak pokierować Ciebie w dobra stronę nie znając podłoża problemu.

13/10/17 08:47

Mój problem zaczal sie rok temu jak byłam w 8 miesięcu ciąży. Zaczelam analizowac caly czas swoje Zdrowie i latac z kazda pierdola do lekarza, nigdy taka nie byłam. Zrobilam mase badan morfologia ob crp mocz usg brUcha okulista laryngolog kardiolog wszytsko ok. A ja schizuje codziennie boli mnie glowa mam wraŻenie ze to pewnje jakis tetniak jak sobie z tym radzic. Nje mam objawow atakow paniki mam lęk ze jestem chora…

05/01/18 11:00

Piękny wpis. Szkoda, że go wcześniej nie przeczytałam. Kilka dni temu wróciłam do pracy po porodzie ale natrętne myśli typu, że “wrócę do domu i będę się czuć tak źle jak przed powrotem do pracy” powodują u mnie lęk. Już teraz wiem jak działać!! 🙂 . W pracy czuję się w końcu wolna od nerwicy ale powroty do domu zawsze napawają mnie strachem bo mój mózg kojarzy sytuacje w domu, w których czułam się źle.
Od teraz będę się stosować do tych wskazówek, o których napisałaś. Od dzisiaj będę notować te złe myśli ( dotyczące konkretnych sytuacji typu powrót do domu po pracy, opieka nad najmłodszą córką itp) i łączyć z pozytywnymi myślami w chwilach wolnych od lęku.

dziękuję :*

05/01/18 20:09

Gratulacje! Powroty mam do pracy są baaaardzo stresujące. Trzymam kciuki!